Do tego szczypanie oczek mi doskwiera :p
I wcale nie jestem stereotypowym Polakiem, który na wszystko narzeka!
Życie jest piękne, idę dziś na trening do klubu, powinnam zrobić dwa referaty, oddać buty do reklamacji i wiedzieć "co zrobić" w temacie, który mi zawraca głowę.
O! To mój plan na dziś :D Wyjdzie, co wyjdzie z tego i tyle ;)
Na FB (zapraszam do polubienia <klik!>) pojawiło się "coś", a mianowicie to:
CIASTO NALEŚNIKOWE: mąka owsiana + trochę żytniej i pszennej, mleko, trochę wody mineralnej, jajko, kurkuma, imbir, ziarenka słonecznika, tymianek i co tam chcecie ;) |
Jak już widać po opisie są to naleśniki, musi zatem być nadzienie:
NADZIENIE SZPINAKOWE: szpinak, chudy biały ser, jajko, trochę mleka, siemię lniane, sos sojowy, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie. |
I z połączenia mamy danie, które jeszcze czegoś by wymagało... aby nie było nudno, zatem wyciskamy sok z pomarańczy, cytrynu i grejpfruta, oraz robimy sos:
SOS DO NALEŚNIKÓW: namoczone wcześniej w gorącej wodzie orzechy laskowe i figi suszone. Miksujemy z nabiałem (u mnie kefir, można dodać też kaszę jaglaną). |
NALEŚNIKI ZE SZPINAKIEM I SOSEM ORZECHOWO-FIGOWYM |
*można położyć do środka mozzarelle, można dodać troszkę sałaty (do jednego tak zrobiłam), ale nie trzeba :) Niech każdy obiad będzie indywidualnym smakiem :)
Polewamy sosem:I JEMY!
A przepis dodaję do akcji Durszlakowej :)
Zdrowe ciasto, lekki farsz, dobre tłuszcze i naturalna słodycz :)
A do tego można sobie dobrze pojeść...
Naleśniczki prezentują się super i zapewne tak smakują!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMąż może potwierdzić! :D
A sos wyszedł kapitalny w smaku, z pewnością będę go niejednokrotnie stosować... :)